W 1955 roku pojechaliśmy do Wolina. Kwatermistrzówkę robił nam Zarząd Stołeczny
ZMP. Załatwili nam ośrodek szkolenia rolniczego w miasteczku Wolin, niby wszystko cacy, ale po przyjeździe okazało się, że przynajmniej dla jednej trzeciej dzieciaków nie ma łóżek ani koców.
Więzienie to dla mnie przede wszystkim tęsknota za Gajką. Tęsknotę, która poraża, burzy porządek świata, przeżyłem po raz pierwszy w wojsku. Początkowo nawet tego nie mogłem zrozumieć, bo przecież zdarzało nam się już na siebie czekać.
Przedstawiamy Państwu fragmenty korespondencji Gai
i Jacka Kuroniów. Listy i grypsy, pisane w okresie aresztowania Jacka, jego pobytu w więzieniu, internowania obojga małżonków. Listy te zostały opublikowane w 43/2004 numerze kwartalnika historycznego Karta. Poniżej prezentujemy cześć z nich.